Sądowa kontrola źródeł prawa zakładowego oraz strajku – przedwczesna radość pracodawców i związków?

S

Zgodnie ze zmianami wprowadzonymi do art. 476 k.p.c. w grudniu 2026 r., sprawami z zakresu prawa pracy są także te o ustalenie:

  • obowiązywania lub treści układu zbiorowego pracy i innych opartych na ustawie porozumień zbiorowych, regulaminów i statutów określających prawa i obowiązki osób wykonujących pracę zarobkową, pracodawców oraz zakładowej organizacji związkowej;
  • liczby członków zakładowej organizacji związkowej;
  • istnienia sporu zbiorowego, warunków jego dopuszczalności i prowadzenia.

Nowe przepisy sugerują, że w powyższych kwestiach istnieje już droga sądowa – sprawa nie jest jednak oczywista. Wszystkie one dotyczą szeroko rozumianego prawa administracyjnego. Pierwsza grupa odnosi się do źródeł prawa. Druga do ustalenia podmiotowości zakładowej, a w konsekwencji kompetencji administracyjnych organów organizacji związkowych (np. do współstanowienia prawa, kontroli, żądań itp.). Trzecia dotyczy kompetencji administracyjnej organizacji związkowych, które przez ogłoszenie sporu zbiorowego jednostronnie zmieniają sytuację prawną pracodawcy, generując liczne obowiązki (np. przystąpienia do rokowań), w tym pozbawiając uprawnienia do wypowiedzenia umów o pracę w stosunku do osób prowadzących spór oraz strajkujących.

Mamy więc do czynienia z sytuacją, w której sądy powszechnie rozpatrują sprawy administracyjne. Nie jest to nic dziwnego, ponieważ zajmują także np. odwołaniami od decyzji administracyjnych ZUS.

Kluczowe jest inne pytanie, a mianowicie, czy rozszerzenie definicji legalnej sprawy pracowniczej oznacza, że już dziś w powyższych sprawach mogą się toczyć sprawy przed sądem? W moim przekonaniu nie. Opisana wyżej materia nie mieści się w kategorii sprawowania wymiaru sprawiedliwości i nie korzysta z domniemania dopuszczalności drogi sądowej. Równocześnie definicja sprawy z zakresu prawa pracy nie jest normą prawa materialnego, na podstawie której sąd może wydawać wyroki lub postanowienia. Innymi słowy, art. 476 k.p.c. nie jest tożsamy z art. 189 k.p.c. Dodam od razu, że ten ostatni nie ma, a w każdym razie nie powinien mieć zastosowania do spraw z zakresu prawa publicznego, w tym nawet do ustalania istnienia stosunku pracy. W szczególności nie dotyczy weryfikacji legalności aktów prawnych lub tzw. czynności faktycznych, lub materialno-technicznych, do których należy zaliczyć informowanie zakładowej organizacji związkowej o swojej liczebności.

Z tego powodu w przypadku kontroli przestrzegania norm prawa administracyjnego wymagana jest jeszcze regulacja materialnoprawna czy też materialnoprocesowa, na podstawie której sąd może orzekać, i która przyznaje konkretnym podmiotom uprawnienie do uruchomienia procedury kontrolnej. Tak też się stało zarówno w przypadku układów zbiorowych pracy, w stosunku do których legitymację czynną określono w art. 22 ustawy o układach zbiorowych pracy i porozumieniach zbiorowych, jak i w sprawach dotyczących ustalenia liczby członków zakładowej organizacji związkowej, gdzie stosowną normę zawiera art. 251 ust. 8 ustawy o związkach zawodowych. W obu przypadkach – zresztą bardzo słusznie – ustawa nakazuje rozpatrywać sprawy w trybie nieprocesowym. Nie ma tu bowiem sporu między stronami, ale jest spór dotyczący zgodności z prawem korzystania z norm kompetencyjnych.

Równocześnie nie ma obecnie analogicznych norm określających uprawnienie do przeprowadzenia kontroli i orzekania o obowiązywaniu lub treści innych opartych na ustawie porozumień zbiorowych, regulaminów i statutów określających prawa i obowiązki osób wykonujących pracę zarobkową, pracodawców oraz zakładowej organizacji związkowej, a także ustalenia istnienia sporu zbiorowego, warunków jego dopuszczalności i prowadzenia.

Wspomnę jeszcze na marginesie  o kilku z licznych niedoskonałości powyższej regulacji. Po pierwsze, użyte wyżej pojęcie „ustalenia obowiązywania lub treści” jest niejasne i niespójne z treścią art. 22 ustawy o układach zbiorowych. Gdyby więc przyjąć, że art. 476 k.p.c. jest normą kompetencyjną dla sądu, to inny byłby zakres kontroli na podstawie k.p.c, a inny na podstawie art. 22 ustawy o układach. Jeśli jednak przyjmiemy, że sąd orzeka na podstawie art. 22 ustawy, to problemu nie ma. Po drugie, przepis nie wymienia porozumień rzekomo „nieopartych” na ustawie, choć w kontekście nowej ustawy są one także źródłami prawa. Nie ma więc powodu, aby nie podlegały kontroli. Po trzecie, gdyby uznać, że sąd orzeka na podstawie art. 476 k.p.c., to w zasadzie zbędny staje się art. 251 ust. 8 ustawy o związkach zawodowych, ponieważ pozew mogłaby złożyć każda osoba w dowolnym  momencie. Po czwarte, gdyby dopuścić – czego nie mogę definitywnie wykluczyć z powodu niewątpliwego zamiaru ustawodawcy – możliwość korzystania z drogi sądowej wyłącznie na podstawie art. 476 k.p.c. to z niewytłumaczalnych powodów niektóre sprawy byłyby prowadzone z trybie procesowym, a powodem mógłby być każdy; inne w nieprocesowym, a wnioskodawcami mogłyby być wyłącznie podmioty wskazane w ustawie. Nadto, można dowodzić, że np. w kwestii ustalania liczebności związków zawodowych dopuszczane jest zarówno postępowanie z wniosku związku zawodowego, jak i pozwu pracodawcy lub innego związku zawodowego.

Dlatego w moim przekonaniu rozszerzenie definicji legalnej sprawy z zakresu prawa pracy nie stanowi podstawy do wydawania wyroków w opisanych wyżej sprawach. Tym samym niezbędne są dodatkowe regulacje na wzór wymienionych już wyżej art. 22 ustawy o układach oraz 251 ustawy o związkach zawodowych.

O Autorze

Polski prawnik, radca prawny, profesor zwyczajny i wykładowca w Katedrze Prawa Pracy i Polityki Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalista z zakresu prawa pracy o rozległej praktyce procesowej oraz negocjacyjnej.

Odwiedź stronę Kancelarii